Na Wschodzie, gdzie pod względem popularności zajmował poczesne miejsce tuż po Marii Pannie i Michale Archaniele, jego kult rozwijał się już od IV wieku n.e. Wersja legendy, w której pojawiają się smok i księżniczka została spopularyzowana w XIII wieku przez Jakuba de Voragine. W średniowiecznym malarstwie europejskim, jak również w rodzimej sztuce tego okresu odnajdujemy wspaniałe tego przykłady. Jednym z nich jest dekoracja malarska kościoła pw. św. św. Piotra i Pawła w Lubiechowej na Dolnym Śląsku. To właśnie tutaj od 700 lat na północnej ścianie prezbiterium swą walkę ze smokiem toczy święty Jerzy. Malowidła w Lubiechowej nie są jednak jedynymi zachowanymi w Górach i na Pogórzu Kaczawskim. Przeciwnie. Średniowieczne malowidła ścienne występują tu prawie tak licznie jak wygasłe wulkany, z których rejon ten słynie.

Fot. 1

Walka św. Jerzego ze Smokiem. Kościół pw. św. św. Piotra i Pawła w Lubiechowej. Zdjęcie dzięki uprzejmości Jolanty Szczepańskiej Medievalis

Lubiechowa to niewielka wieś położona w dolinie potoków Lubawka i Młynka, w gminie Świerzawa. Pierwsze wzmianki pisemne o osadzie pochodzą z 1305 roku, ale nawa tutejszego kościoła pw. św. św. Piotra i Pawła, datowana jest już na 2 ćwierć XIII wieku. Pewne cechy architektoniczne mogą świadczyć o pierwotnej funkcji obronnej obiektu. Romańsko-gotyckie prezbiterium powstało zapewne pod koniec XIII lub na początku XIV wieku. Po dziś dzień w kościele zachował się jeden z najświetniejszych cyklów gotyckiego malarstwa śląskiego. Najstarsze i najcenniejsze malowidła można podziwiać na północnej ścianie prezbiterium. Zostały one odkryte w 1968 roku i ukazują pokłon Trzech Króli i walkę świętego Jerzego ze smokiem – tematy cieszące się niebywałą popularnością w sztuce śląskiej tego okresu. W XV wieku poniżej walki świętego Jerzego i Trzech Króli dodano sylwetki apostołów, jak również św. Mikołaja i św. Jadwigi. Na tej samej ścianie, w przęśle wschodnim, ukazano Stworzenie świata, Stworzenie Adama i Ewy, Rozmowy Boga z pierwszymi rodzicami, Grzech pierworodny, Wygnanie z raju oraz Ziemskie życie Adama i Ewy.

Fot. 2

Kościół pw. św. św. Piotra i Pawła w Lubiechowej. Zdjęcie dzięki uprzejmości Jolanty Szczepańskiej Medievalis

Pozostałe partie malowideł powstały już w XV wieku. Sklepienie prezbiterium zdobią sceny ukazujące Sąd Ostateczny, Chrystusa w mandorli z klęczącymi u jego stóp Matka Boską i Janem Chrzcicielem, symbole czterech ewangelistów i anioły z trąbami i narzędziami męki pańskiej. Na ścianie wschodniej przedstawiono Zmartwychwstanie ciał, św. Piotra przyjmującego zbawionych do raju i Paszczę Lewiatana. Na ścianie południowej malowidła uległy poważnym zniszczeniem. Dziś można tu ujrzeć pojedyncze sylwetki świętych i proroków, na przykład Aarona z różdżką migdałową, oraz wyobrażenie piekła z szatanami i duszami potępieńców skazanych na męki w ogniu wieczystym. Na ścianie zachodniej zachowały się wyłącznie pojedyncze gwiazdy i wizerunek św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Ścianę tęczową i południową zdobiły najprawdopodobniej wyobrażenia grzechów głównych. Dziś zachowała się tu jedynie alegoria Luxurii. 

Fot. 3

Dekoracja sklepienia prezbiterium w kościele pw. św. św. Piotra i Pawła w Lubiechowej. Zdjęcie dzięki uprzejmości Jerzego Głowackiego JEŻ

Najprawdopodobniej w tym samym czasie co Trzej Królowie i św. Jerzy powstał ogromnych rozmiarów św. Krzysztof w nawie. Skąd takie wnioski? Otóż, do jego wykonania użyto identycznych barwników. Wyidealizowany młodzieńczy święty Krzysztof trzymający na rękach Dzieciątko jest bardzo podobny do wizerunku tegoż świętego w Wielkiej Sali wieży mieszkalnej w Siedlęcinie koło Jeleniej Góry. Wybitny znawca kultury dworskiej dr Jacek Witkowski uważa, że przedstawienia wyszły spod pędzla tego samego, nieznanego nam z imienia, artysty, którego wpływy odnajdujemy w całej okolicy. Artysta ten przybył na Śląsk najprawdopodobniej z terenów dzisiejszego pogranicza niemiecko-szwajcarskiego, z okolic Zurychu i Konstancji, w owym czasie ważnych ośrodków kultury i sztuki dworskiej.

4. darekwieża

Wieża mieszkalna w Siedlęcinie koło Jeleniej Góry. Zdjęcie dzięki uprzejmości Dariusza Sekuły sekulada.com

Najwymowniejszym dowodem jego talentu i kunsztu są malowidła zachowane w siedlęcińskiej wieży. Są to najstarsze w obecnych granicach Polski malowidła o tematyce świeckiej, stanowiące jednocześnie najwcześniejszy przykład dekoracji wnętrza świeckiego. Obok świętego Krzysztofa przedstawiają przede wszystkim sceny z legendy o sir Lancelocie z Jeziora, największym z rycerzy Okrągłego Stołu. W całej Europie malowideł o tematyce arturiańskiej zachowało się niewiele. Głównie we Włoszech, ale także w Niemczech i Francji. Przedstawiają przede wszystkim Iweina i Tristana. Lancelot jest głównym bohaterem dwóch cyklów – w Frugarolo w Piedmoncie i w Siedlęcinie  – jednak tylko w Siedlęcinie mamy do czynienia z cyklem zachowanym in situ. Przez wzgląd na zły stan samej wieży malowidła z Frugarolo zostały bowiem przeniesione z jej ścian do muzeum w Alessandrii koło Turynu. Nie można zatem zobaczyć ich w miejscu powstania. A to z kolei czyni malowidła siedlęcińskie absolutnie wyjątkowymi. 

Fot. 5

Lancelot i Ginewra przed murami Camelotu. Fragment dekoracji malarskiej wielkiej sali na drugim piętrze wieży mieszkalnej w Siedlęcinie. Fot. Ludwig Schneider. Wikimedia Commons

Oprócz wieży w Siedlęcinie i kościoła w Lubiechowej, do najcenniejszych obiektów Gór i Pogórza Kaczawskiego należy kościół pw. św. Jana Chrzciciela i Katarzyny Aleksandryjskiej w Świerzawie. Zachowały się w nim niezwykle cenne późnoromańskie (datowane na 2. ćwierć XIII wieku) przedstawienia związane z symboliką Drzewa Życia. Znajdziemy tu wyobrażenia zoomorficzne. Ptaki, ryby i czworonogi miejscami otoczone są wicią roślinną z motywem palmety. Na ścianach północnej, wschodniej i południowej zachowały się w postaci śladów bez warstw wykończeniowych sceny z legendy św. Katarzyny Aleksandryjskiej datowane na drugą połowę XIV wieku. Zostało tam ukazane w barwnych szczegółach jej życie, uwięzienie, męczeństwo i śmierć.

Fot. 6

Kościół pw. św. św. Jana Chrzciciela i Katarzyny Aleksandryjskiej w Świerzawie. Zdjęcie dzięki uprzejmości Dariusza Sekuły sekulada.com

Bezsprzeczna wartość historyczna i artystyczna wspomnianych malowideł rodzi pytania o konieczność roztoczenia nad nimi szczególnej opieki. Od dłuższego czasu z inicjatywy archeologów i historyków sztuki projektowany jest szlak, na którym, oprócz Lubiechowej, Siedlęcina i Świerzawy znalazłyby się również inne obiekty: kościoły pw. św. Jadwigi Śląskiej we Wleńskim Gródku i w Bolkowie. W pierwszym z nich, dawnym grodowym kościele u stóp zamku Lenno (Wleń) przetrwały XV-wieczne freski przedstawiające m.in. pokłon Trzech Króli. Z kolei w drugim, w Bolkowie, zachowały się fragmentarycznie malowidła ukazujące najprawdopodobniej samą patronkę. Św. Jadwiga w otoczeniu aniołów została tu ukazana jako orantka. 

Fot. 7

Kościół pw. św. Jadwigi śląskiej we Wleńskim Gródku, u podnóża zamku Wleń. Zdjęcie: Wikimedia Commons

Kolejnym obiektem jest klasztor bernardynów w Jaworze z XV wieku. Tu polichromie zachowały się nie tylko w kościele (sklepienne w prezbiterium i częściowo w nawie), ale także w części klasztornej. Malowidło na ścianie tęczowej ukazuje św. Bernarda głoszącego kazanie oraz sceny pasyjne. Przedstawione wydarzenia rozgrywają się w autentycznym pejzażu Jawora. 

Fot. 8

Sceny pasyjne z zespołu klasztornego bernardynów w Jaworze. Zdjęcie dzięki uprzejmości Jerzego Głowackiego JEŻ

W Małej Kamienicy w kościele pod wezwaniem św. Barbary zachował się cykl malowideł przedstawiający żywot świętej; w Pogwizdowie w późnoromańskim kościele cmentarnym pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego zachowały się unikatowe malowidła z XIII i XIV wieku: Koronacja Marii, trzy przedstawienia Chrystusa w mandorli, Narzędzia Męki; i wreszcie w Kondratowie, w kościele pod wezwaniem św. Jerzego w 1990 roku odkryto malowidła ze scenami pasyjnymi datowane na wiek XIV.

Fot. 9

Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Bolkowie. Zdjęcie dzięki uprzejmości Jerzego Głowackiego JEŻ

Góry i Pogórze Kaczawskie to nie tylko wygasłe wulkany. To przede wszystkim wspaniałe, choć dla wielu z nas nadal nieodkryte pamiątki romańskiej i gotyckiej przeszłości. Projektowany szlak z pewnością przyczyni się do ich popularyzacji. Oraz zapewni im należytą i bardzo konieczną opiekę.

Oprac. na podstawie:
– Karłowska-Kamzowa Alicja, Gotyckie Malarstwo Ścienne w Polsce, Poznań 1984.
– Kosakowski Edward, Od romanizmu po renesans. Katalog unikatowych malowideł ściennych oraz elementów kamiennych i drewnianych w romańskim kościele pw. św. św. Jana i Katarzyny w Świerzawie, Świerzawa 2007.
– Secomska Krystyna, Freski w opolskiej kaplicy piastowskiej i malowidła w Lubiechowej, Rocznik Historii Sztuki Tom XXI, Warszawa 1995.
– Witkowski Jacek, Szlachetna a wielce żałosna opowieść o panu Lancelocie z Jeziora. Dekoracja malarska wielkiej sali wieży mieszkalnej w Siedlęcinie, Wrocław 2002.

Katarzyna Ogrodnik-Fujcik – anglistka specjalizująca się w literaturze brytyjskiej, z zamiłowania mediewistka, w czynnej służbie na dworach pierwszych Plantagenetów, zwłaszcza Henryka Młodego Króla, o którym od siedmiu lat prowadzi anglojęzycznego bloga. Miłośniczka wieży mieszkalnej w Siedlęcinie i jej skarbów.